Sandra najpierw uśmiechnęła siędo mnie i tylkol powiedziała"cześć" a zaraz po tym słowie odwróciła się do Darii
-Hej.Idziesz dziś do nas?-powiedziała jagby nie wiedziała co się przed chwilę zdarzyło
-No jasne,Do mojej najlepszej kumpeli zawsze-uśmiechnęła się do mnie jagby chciała powiedzieć"A nie mówiłam.Świat nie kręci siętylko tobą,mam Sandre"
Sandra nie odpowiedziała,tylko skinęła abyż poszły.
Była godzinna 16:30 apel skończył się dość późno.
Szłam wolno,nie czekając aż zacznie się ściemniać.Sandra z Darią zapewne były już w domu i Daria o wszystkim powiedziała Sandrze.O nie tego bym nie wytrzymała ja i Sandra jesteśmy przewodniczącymi dwóch innych klubów jest jeszcze trzecia przewodnicząca ma na imię Rose.Na samą myśl o tym co Sandra z Darią właśnie robiły mojemu ślicznemu pokoikowi,łzy zakręciły mi się w oczach.Kiedy przyszedł silny i zimny wiatr,łzy zamarzły.Udało mi się złapać kilka z nich.Teraz jużgorzko płakałam nie wiedzieć czemu.
***
Był 1 grudzień od tamtego dnia upłynęły równe trzy miesiące.Sandra nie odzywała się do mnie przez równy miesiąc,a potem jej przeszło.Daria coraz częściej do nas przychodziła.Nagle z zamyślenia wyrwał mnie dzwonek do drzwi
-Otworzę!-krzyknęłam
Na progu stała zmarznięta Elwira.Weszłyśmy do kuchni i zrobiłam jej gorącą czekolade.
Zaczęłam jej wszystko opowiadać
-Elwira.Spadłyśmy na dno-zaczęłam
-Czemu?-powiedziała i pociągnęła duży łyk czekolady.Była ubrana w czerwony sweterek z niebieskimi dzinsami.Kiedy patrzyła swoimi brązowymi oczami i lekko powiewały jej włosu każdy kto siedział obok niej,wydawało mu się,że jest jakoś magicznie,że ona jest magiczna.Ja nie przypominałam jej ani nie tryskałam taką magicznąurodą jak ona.Ja jestem ubrana w zwykłe dressy i skarpetki z palcami.Moje szare oczy były zwyczajne,miałam krótkie czarne włosy.Urodą nie tryskałam.Strzeliłam palcami i zaczęłam dokańczać
-Bo wiesz Daria i Sandra....
(Ciąg dalszy jutro)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz